środa, 21 grudnia 2022

Sześć

 Coś gubię, już mi się miesza. W piątek przyjechałaś, w sobotę juz nie wypilysmy kawy, w niedziele nie obejralysmy meczu. W poniedziałek bylam pozno, we wtorek też w nocy. Juz cie nogi nie sluchaly, już nawet na mnie nie spojrzalas. 

Dziś jest środa. Jak wiele sie moze wydarzyc w zaledwie kilka dni. Jeszcze miesiąc temu to ty robilas mi kawę, dzis? Dziś gasniesz na moich oczach. Na naszych oczach.

Serce peka za kazdym razem hdyvtracisz dech na poec, dziesiec, pietnascie sekund by później zlapac gonlapczywie jakby przypominajac sobie ze trzeba oddychac. Tylko na chwile, bo zaraz znow zapominasz, i tak caly dzień a my siedzimy i jestesmy przy tobie bo co woecej mozemy zrobic jak tylko czekac.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz