...inspiracją do pisania jest jesień :-)
Pachnie nią powietrze, widać ją na drzewach, kasztany uatrakcyjniają Klopsikowi spacery, jabłka spadają z drzew na działce, ukochane porzeczki zniknęły z krzaczków.
W niedzielę postanowiliśmy dla odmiany wybrać się na spacer do lasu. A konkretnie do parku narodowego ;-) Niestety piękne słońce, które nas do tego natchnęło schowało się jak tylko wysiedliśmy z auta. Las zaliczyliśmy, jeziora już nie. Ale szyszki były więc dla młodego super :-)
A pomyśleć, że jeszcze przed chwilą marzyliśmy o lekkim ochłodzeniu i ledwo żywi rezydowaliśmy na działce...
Róże sadzone na wiosnę, z czterech krzaczków przyjęły się dwa. I zakwitły! A teraz trzeba sprzątać, grabić, przycinać... A ja znów nie mogę za dużo pomóc...
No nic, pozostaje kupić dynie i czekać na moje ukochane Halloween :-) a w przyszłym roku posadzę sobie swoje dynie. O. :-)
Przestawiłam Klopsa na drzemki w domu, żeby móc w pełni wykorzystać spacery i mam nagle mnóstwo czasu.
I jest tylko jedna mała (duża) sprawa, która mnie martwi. Trzymajcie kciuki, żeby mnie nie wyrolowano.



Powodzenia! Trzymam kciuki. U nas kasztany są be, orzechy tez - podnosi i albo oddaje mi albo wyrzuca. Szyszki są super do momentu jak się okazuje ze nie da się ich porozrywać ;) (są tylko sosnowe w okolicy).
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
www.swiat-wg-anuli.blogspot.com
To mały niszczyciel z niego hehe
UsuńPozdrawiamy również :-)
Widzę, że inspiracje mamy ostatnio bardzo podobne :) Fajnie mieszkać niedaleko parku narodowego - my niby też w otoczeniu przyrody, ale to jednak zupełnie inna natura, ta nieprzetworzona i nieokiełznana przez człowieka :)
OdpowiedzUsuńKciuki oczywiście trzymam ! A ta sprawa dotyczy pracy / jakichś świadczeń związanych z urodzeniem kolejnego dziecka?
Ano, podobne :-) co do parku, to czasem zapominam, że to nie jest zwykły las :-) ale jest świetny, w ogóle dużo mamy lasów w pobliżu, i jezior parę też się znajdzie, musimy zacząć więcej Klopsowi pokazywać.
UsuńCo do tej sprawy... Napiszę jak się wyklaruje sytuacja, na razie nie wiem nic :-/
To TE róże? :)
OdpowiedzUsuńKciuki są!
Te, dokładnie :-)
Usuń:-*
A jak tam życie z nianią?
Zadziwiająco dobrze! :)
UsuńCzymam!
OdpowiedzUsuńYeay, ur alive! ;-) teraz to już musi być ok! :-*
Usuń