piątek, 13 stycznia 2017

Mama wraca do pracy

No i stało się. Nadszedł ten straszny moment. Wracam do pracy.

Jestem przerażona.
I wdzięczna
że mam gdzie
że mogę na dwa dni w tygodniu
że dobrze płacą
że wrócę do 'moich' dzieciaków - i dorosłych
że kocham robić to, co robię
że od połowy lutego dopiero
że moja mama pomoże nam z Klonikami

Ale jestem przerażona.
Nie będę się rozmieniac na drobne mówiąc co mnie tak przeraża. Zwłaszcza, że poza troską o dzieci ten lęk jest nie zupełnie określony .

5 komentarzy:

  1. Super, że masz taką możliwość! Dwa dni to na początek fajna sprawa :)
    Będzie dobrze!!
    Mama Podopiecznego mówi, ze w pracy odpoczywa od dziecka 😀 na początku też było ciężko, ale teraz mówi że chętnie ucieka na te 5-6g :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że i ja będę w miarę chętnie wybywac z domu :-) tymczasem oswajam sie z myślą i nawet wstepnie godziny znam :-)

      Usuń
  2. Zazdroszczę takiej możliwości :)
    Ale rozumiem obawy.
    Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juti kochana a co z Twoją pracą w obecnej sytuacji?

      Usuń
  3. Z jednej strony fajnie - a z drugiej też umierałabym ze strachu ;)

    Te nieokreślone lęki są chyba najgorsze - bo lepiej walczyć z wrogiem, którego się dobrze zna i jest się go w pełni świadomym. W moim przypadku najbardziej będę obawiała się pewnie zostawienia Bąbla w przedszkolu - i tego, czy w ogóle poradzę sobie po takiej długiej nieobecności na rynku pracy...

    OdpowiedzUsuń