Zachwalany Doidy Cup jest na wielu blogach i nie tylko. Wiedziona impulsem kupiłam takowy no i zobaczymy co z tego będzie. Kubek przyznam do tanich nie należy, 28zł za, bądź co bądź, kawałek plastiku. Tłumaczę sobie to tak: jakiś kubek dzieć musi mieć. No i użytkowników mam w perspektywie dwóch, więc powiedzmy, że i kwota mi się rozkłada na dwóch. Tak sobie mama tłumaczy swoje kaprysy ;-)
Dzień 1:
Picie około obiadowe. Woda smakowa. W 90% nie trafił kubkiem do ust, ale jak trafił to w 100% pił. Podobnie ode mnie z ręki. Trzy koszulki i jedne spodnie mokre. A jakie było jego zdziwienie przy tym oblewaniu się! Szkoda, że to nie lato.
Dzień 2:
Tata w domu. Z piciem z kubeczka porażka. Dwa łyki ode mnie z ręki. Ale się nie poddamy!
Dzień 3:
Popija do obiadku, rozlewa, ale nie na siebie, tylko podczas testów granic możliwości kubka, na stolik i podłogę. Do przodu!
Dzień 4:
Krok w tył powiedzmy, oblał się dokumentnie. Ale za to ile radości! No i jednak sporo wypił, tak 50/50.
Dzień 5:
Wypił ładnie do obiadu. Bardzo ładnie.
Dzień 6:
Znów krok w tył
I tak w kółko :-) mnie trochę brak systematyczności, Klops uwielbia swoją poranną herbatę z flachy.. Ale umie, a to dla mnie w tej chwili wystarczy. Potrafi też pić przez słomkę, z butelki 'bidonu' z zaworkiem, bez zaworka i ze zwykłej butelki (nawet takiej dużej 1,5 litrowej żywca, no bo przecież jak mama pije to i on ;-)). I tak sobie pije. Duuuużo pije.
Misja kubek zakończona powodzeniem, choć może i nie na 5 :-D.
Mam doidy i "uzywamy" (powiedzmy) od kilkunastu miesięcy. Ja szczerze powiem, że u nas nie zdaje rezultaty. Leoś lepiej pije z normalnego kubka. Z doidy zawsze się oblewa. Pozdrawiamy 😊
OdpowiedzUsuńNo i dobrze - w,końcu wszyscy pijemy z 'normalnych' kubków :-)
UsuńTeż mam Doidy,ale jakoś bez zachwytów. Zwykła szklanka albo kieliszek! ;)
OdpowiedzUsuńNo właśnie dlatego ja też najwyższej oceny bym mu nie dała. A naj to jest moja szklanka z moim piciem ;-)
UsuńTego wynalazku nie mamy. Na razie najlepiej pije się Bąblowi z niekapka Lovi 360, przez rurkę albo ze zwykłego, plastikowego kubeczka (z moją pomocą).
OdpowiedzUsuń