Tak sobie myślałam, że w temacie nosidełka będę się musiała zorientować gdzieś w styczniu. No, wymyśliłam sobie, że może to być dobre rozwiązanie na to moje czwate piętro.
Ale wczoraj od słowa do słowa doszło do tego, że okazuje się, że potrzebujemy nosidełko na wczoraj! No, może ma wczoraj to przesada, ale w ciągu miesiąca. Widzicie, plan jest taki, że pod koniec listopada jedziemy w góry. Tradycyjnie już :-) Planujemy Kotlinę Kłodzką. No i Tata wpadł na to, że nosidło się przyda. Ma rację.
Tylko teraz mamy problem: które? Wiem, że ma być ergonomiczne, że dzieć nie ma wisieć. Że musi się nadać i dla pierwszego i dla drugiego. Że w związku z tym wszystkim nie musi być najtańsze. Ale i nie musi być najdroższe ;-). Chusta odpada, bo do niej Taty nie przekonam. Jakieś opcje rozważam, ale chciałabym prosić o pomoc! Coś polecacie? Albo absolutnie odradzacie?
Ja Podopiecznego noszę w Mei Thai Pathi. Mały ma takie z pasami, wygląda jakby pasy plecaka, bo wiem, że są jeszcze wiązane. Sprawdza się. Jest również często zabierane przez rodziców podróżników na wszelakie wyjazdy (było z nimi również w Japonii, gdy zwiedzali pociągami i było również w Iranie, gdy również zwiedzali). Mały ma teraz 19mcy prawie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
www.swiat-wg-anuli.blogspot.com
O tej firmie nie myślałam, dzięki, sprawdzę :-)
UsuńPoszukaj na Olx, wybranego modelu:) Ceny sa... zaskakujaco niskie:) Przyjazne portfelowi;) pozdrowienia, zagladam:)
OdpowiedzUsuńDobry pomysł, zapominam o olx i od razu wchodzę na allegro.
UsuńMiło mi, że zaglądasz! :-) czy i ja mogę do Ciebie zajrzeć?
Fajna dyskusja sie zrobila, dzieki za wszelkie informacje:) Moze w koncu kiedys? mi sie przydadza?...
UsuńA moge prosic o Twojego maila? adres - znaczy sie;)
Przydadzą się, na pewno! a maila juz daje, czekałam aż odpiszesz żeby nie ' wisiał' za długo :-)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńJuz zrobione:)
UsuńDziękuję :-)
UsuńKochana, leży u mnie w szafie i się kurzy nosidełko Womar Zaffiro.
OdpowiedzUsuńNie sprzedaję, bo wiesz, może jeszcze kiedyś nam się przyda... Ale bardzo chętnie wypożyczę Ci je, o ile by Ci odpowiadało. Podaję Ci link do strony,na której jest taki model, jaki my mamy, z tą różnicą, że nasze nosidełko jest błękitne.
http://www.womar.com.pl/section2.php?page=produkty&zm2=nosidelka&zm3=1
Ja to nosidełko uwielbiałam, potrafiłam bez problemu pozapinać się sama z Duńką na klacie. No i dzieć tkwił w nim sobie bardzo stabilnie.
Jakby cuś, to adres mailowy znasz:)
Dziękuję ciociu Leśna :-) niestety, pomijając już to, co pisze o nim Isa, ono jest do 13kg, a Klops już waży 11,5, więc pewnie byłoby mu ciasno...
Usuń:-*
Leśna, womar zaffiro niestety nie jest ergonomiczne, jest zbyt sztywne. Mądra Dunia, że nie chciała w nim przebywać;)
OdpowiedzUsuńMy mamy Manducę używaną. Bardzo łatwa w obsłudze, ciężar się dobrze rozkłada Miłosz polubił, ale nie pamiętam od jakiego wieku można dziecia w nim nosić. Ja najpierw nosiłam w chuście, potem koło 6 go miesiąca przeszliśmy na Manducę. Teraz tata nosi w tym nosidle, mi się juz nie chce ;)
Jeśli Klopsik nigdy dotąd nie był noszony, polecam poszukać jakiejś wypożyczalni lub od kogoś pożyczyć na próbę, bo to juz duży chłopiec i może mu się ta zabawa nie spodobać.
Dużo dobrego słyszałam tez o Tuli, która jest polskim produktem.
A jednak Duni się podobało. Źle odczytałam o tym kurzu :) W każdym razie nie jest polecane przez chusto i ergo maniaków ;)
UsuńA widzisz, nie wiedziałam. O rezygnacji z nosidła zdecydował mój kręgosłup. I to on okazuje się, że był tu najmądrzejszy;)
UsuńW takim razie nie pcham się z wypożyczaniem. Niech obrasta kurzem dalej;) Powodzenia w poszukiwaniach, MsHead. Widzę, że Isa może Ci sporo pomóc w temacie:)
O, tutaj jest opis rodzajów Tuli http://www.babytula.pl/pages/jak-wybrac-nosidelko-chuste
UsuńA tu o Manduce :) http://mamazen.pl/nosidlo-manduca-sand.html
UsuńIsa dzięki, normalnie mamy nosidełkową specjalistkę! Właśnie Manducę i Tulę rozważam, i zwiewa mnie bardziej do tej pierwszej.
UsuńCo do wypożyczenia to dobry pomysł, ale z drugiej strony i tak dla drugiego będę potrzebować, czy mu się spodoba czy nie, bo inaczej nie zniosę go po schodach z Klopsem u boku.
No chyba, że zajedziemy do Ciebie pożyczyć, będzie po drodze co? ;-P
A wiesz, że to jest niegłupi pomysł? Kiedy macie tę wycieczkę? Raczej nie planujemy w listopadzie eskapad na łono natury, więc mogę pożyczyć.
UsuńWyprawa zabukowana na ostatni tydzień. Znając Tatę Klopsa będzie chciał toto przetestować jeszcze w domu. Ale dziękuję :-)
UsuńJa z własnego doświadczenia niczego niestety nie polecę, bo tylko zastanawialiśmy się nad nosidłem, a potem nie zdążyliśmy się nawet obejrzeć i Bąbel zaczął sam śmigać :) Teraz w żadnym takim ustrojstwie już by nie usiedział, na dłuższych spacerach dobrze mu u taty na barana ;) Dużo dobrego (od innych mam) słyszałam na temat Tuli.
OdpowiedzUsuńA tak BTW, my też wybieramy się do Kotliny Kłodzkiej - tyle że początkiem listopada :)
Ooooo to zaraz jedziecie! :-)
UsuńWklejam info od koleżanki bardzo w temacie. Kiedyś mi pisała o tym.
OdpowiedzUsuńCześć, ja w sprawie tych nosideł. 2 najważniejsze założenia: żeby było miękkie (żadne usztywniane plecy) i żeby miały szeroki panel na dole, aby nogi były szeroko, a nie zwisały. Firmy: Tula, Manduca, Ergobaby, Bondolino, Mei Tai. Pierwsze i ostatnie najpopularniejsze, z czego Tula droga. Dziewczyny na forach polecają tę dziewczynę, która szyje na zamówienie (można wybrać materiał, kolor i rodzaj nosidła). Ja osobiście się u niej zaopatrzę. Co do tych wymienionych - nie mam doświadczenia. Mam nadzieję za 3 tygodnie pomacać je na kursie, to dam jeszcze znać.
http://paniolos.blogspot.com/
Senkju weri macz :-)
Usuń