poniedziałek, 28 lipca 2014

lato, lato...

opowieści z cyklu dobre rady i inne mądrości zna każda ciężarówka. ja najbardziej lubię jak mi wszyscy dokoła współczują lata w ciąży. oh, będziesz cierpieć,  jej jak ci będzie ciężko  i najlepsze będzie ci gorąco!
no nie, nie do wiary.
czyli jak się nie jest w ciąży to cię 33stopnie w cieniu nie ruszają? hmmmmm
a ja tam lubię jak jest gorąco.
i jak się kulamy na zakupy przed południem
i jak popołudniu wędrujemy
i na wieczornych spacerach, bo chodzenie idzie nam lepiej niż siedzenie
i jak nie możemy zasnąć
i jak śpimy do 9 - co zaczynam uznawać za dłuuuugo przy zwyczajowych pobudkach o 7 rano nie ważne, o której się poszło spać

za to nie chciała bym być ciąży zimą, z tymi wszystkimi warstwami ubrań... w chłodne dni wiosną już mi guma na spodniach ciążowych przeszkadzała i wcale nie dlatego, że ciasna...

i tak na dobry początek - bo tak traktuje to, że dawno nie pisałam i teraz chcę zacząć na serio - taki drobiazg, mały wpis. kilka większych tematów roi mi się w głowie, tylko cholerka pozycje do pisania muszę dobrą znaleźć bo źle się nam siedzi... ale to jedyny mankament, poza tym strasznie mi jest dobrze w tej ciąży i staram się cieszyć każdym jej dniem :-) i powtarzam naszemu maleństwu, że jeszcze miesiąc musi posiedzieć :-) później niech się dzieje

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz