piątek, 25 października 2013

on and on and on...

podglądam ostatnio inne blogi
aż mi głupio, pewnie będziecie się ze mnie śmiały, jak już przypadkiem któraś tu zajrzy...

czuje, że to co robie jest głupie, żałosne...
czego ja tu szukam? nawet ze statystyk nie wypadłam żeby się martwić o to, co będzie

ale może po dwóch fałszywie (?) pozytywnych testach w tym roku mam takie maleńkie prawo się martwić? nie wiem co o tym myśleć

chyba powinnam sie cieszyć, że zaczynam mieć w miarę regularne cykle...
ale nie mogę przestac myśleć, nie mogę przestać się martwić

czy ja jestem normalna?

2 komentarze:

  1. Jesteś. To normalne, że próbujemy wyłowić w tej wirtualnej sieci kobiety, które borykają się z podobnymi do naszych bolączkami.

    Czy Twój lekarz na uregulowanie cyklu nie polecał Ci tabletek Cyclodynon? Mnie polecono ten lek, jak po wielu latach chodzenia jak w zegarku, zaczęłam mieć cykle od 24- po 40-dniowe. I naprawdę mi pomógł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Ci za ciepłe słowa...
      na wyregulowanie cyklu dostałąm dupka, i w sumie zadziałał, bo przecież 30-32 dni cyklu to już normalny cykl...
      pozdrawiam Was cieplutko i trzymam kciuki ciesząc się Twoim szczęściem

      Usuń