Znów zamowilam materiały choć nie wyszylam poprzednich.
Znów mam milion pomysłów na nowe projekty i projekciki.
Nadal szyję po nocach.
Wokół tego kreci się moj maly swiat kiedy nie kręci sie wokół domu i rodziny i pracy. Dorobilam się nawet kacika do szycia żeby móc więcej i czesciej działać. Nie pamietam kiedy ostatnio kupilam dzieciakom - i sobie ubranie. No dobra, oprocz butów 😉 Nawet facet w 'moich' spodniach i spodenkach śmiga.
Bo czasem trzeba sie oderwac od katarkow rachunkow prania i co-na-obiad i sprawdz-kartkowki.
