Jestem przerażona.
I wdzięczna
że mam gdzie
że mogę na dwa dni w tygodniu
że dobrze płacą
że wrócę do 'moich' dzieciaków - i dorosłych
że kocham robić to, co robię
że od połowy lutego dopiero
że moja mama pomoże nam z Klonikami
Ale jestem przerażona.
Nie będę się rozmieniac na drobne mówiąc co mnie tak przeraża. Zwłaszcza, że poza troską o dzieci ten lęk jest nie zupełnie określony .