2 białka
4 żółtka
3 łyżki cukru
3 łyżki mąki pszennej
3 łyżki mąki ziemniaczanej
Białka ubijamy na sztywno (najlepiej w szklanej lub metalowej misce), dodajemy cukier po łyżce, ubijając aż się rozpuści. Dodajemy żółtka - po jednym ubijamy. Dodajemy przesianą mąkę, ja daje po łyżce i bardzo delikatnie mieszam.
Nakładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Kształt dowolny, rozmiar w sumie też, ja po prostu robię kleksy. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 175 stopni. Ja włączam termoobieg, ale chyba nie trzeba. Piec około 10-15 minut, aż zrobią się ładne i rumiane.
Tyle. Nam smakują bardzo. Trzymamy w pudełku takim plastikowym. Są dobre około tygodnia.
Przepis znalazłam w komentarzach tu.
Smacznego!!!
Tyle ich wychodzi :-)


Się zrobiło smakowicie:) Dziękuję za przepis! I to jeszcze okraszony zdjęciami.
OdpowiedzUsuńMnie Isa ostatnio podesłała przepis na placuszki z manny. Zrobiłam. Serce w nie włożyłam oprócz tej manny. I co? I pstro. Dunia nie chce jeść. Woli kupne chrupki od maminych placków. Plackami za to żywo zainteresował się kot. Ot co.
Dunia może zatem da się tymi biszkoptami zbajerować.
Daj znać, czy jej posmakowały! A te placuszki to też bym chętnie wypróbowała... Klopsik coś niechętnie ostatnio swoje nowości ogarnia, choć to, co ja jem wyrywa mi z rąk - niestety nie wszystko jest zdatne do spożycia przez takiego szkraba.
UsuńA chrupki też chrupie - na spacerach. Mniej bałaganu z nimi niż z wszelakimi ciastkami.
Ściskamy mocno
Leśna wklejaj przepis!
OdpowiedzUsuńNa te placki od Isy?
UsuńPrzepis jest stąd: http://www.alaantkoweblw.pl/2015/02/puszyste-placki-z-kaszki-z-manny.html
A ja widziałam te biszkopty na żywo :))))
OdpowiedzUsuńJeszcze raz dziękuję za spotkanie! :)
A ja gapa nie poczęstowałam! :-(
UsuńI my dziękujemy :-*
hehe, miałam co jeść, naprawdę! :)
Usuń