czwartek, 21 lutego 2019

Z nurtem

Trzy tygodnie!  Nie do wiary,  szybko to leci,  za szybko... Noworodzio obserwuje nas coraz intensywniej, wpatrując się w te dwie iskierka biegają ę po domu jak opętane. Pogoda daje w kość najbardziej bo pochmurno i deszczowo,  a jak wiadomo w czasie deszczu dzieci się nudzą... Na szczęście zlapalismy  ostatnio kilka cieplejszych  dni i korzystaliśmy spędzając maximum czasu na dworze. Nawet karmienie na słoneczko zaliczylismy. Przy okazji mogłam podziwiać jak dwa moje dżinksy potrafią bawić się z nowo poznanymi dzieciakami na placu zabaw,  jak pięknie sobie radzą i jak się nawzajem sobą opiekują.
Gorzej jak siedzimy w domu,  wtedy wieczne wojny, kłótnie, przepychanki... Cóż rodzeństwo! Ale kochają się i przytulasy i ciepłe słowa wraz z zgodna zabawa rownowaza a nawet przeważają.
A ja? Może jestem trochę bardziej śpiąca,  nieco częściej sięgam po liptonka o nazwie 'relax',  zdarza mi się wkurzyc na maxa a nawet pożyczyć z bliżej nieokreślonej powodu -  no zdarza się po prostu. Mam poczucie że na prawdę nie jestem ograniczona w żaden sposób,  czuję moc, że mogę wszystko.  Nawet moja mamę o wiele rzadziej proszę o pomoc. I jest posprzątane - bo lubię mieć czysto,  poprane - oj prania są tony,  ugotowane - choć pomysłów wciąż braknie i poszyte - dla maminej równowagi psychicznej.  Nawet książkę przeczytałam po powrocie z młodym że szpitala. Nie chodzę jak kocmoluch chyba że akurat mam na to ochotę. Jest po prostu fajnie.

4 komentarze:

  1. Wyglada, ze masz wszystko ogarniete na tip top! Moze to prawda, ze im wiecej dzieci tym czlowiek jakos naturalniej do rodzicielstwa i zycia podchodzi? ;) Ja z dwojka w ogole nie wiedzialam co sie dzieje, chalupe mialam zapuszczona i marzylam tylko o chwili spokoju! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi jak trzeba to trzeba ;-) jutro Klops wraca do przedszkola i jestem przerażona jak to ogarnę żeby wyjść na czas...

      Usuń
  2. Przepraszam, że dopiero dzisiaj.

    Gratulacje serdeczne :)* Malutki Człowieku, Witaj!
    Mocno Was przytulam i życzę jak najmniej deszczowych, chłodnych dni.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie sobie radzisz. Dobra organizacja to podstawa a i wprawę już masz przecież! Oj tak, ja te dni kiedy nie można wyjść na dwór najbardziej odczuwam w pracy. 18niewybieganych dzieci to dramat...

    OdpowiedzUsuń