wtorek, 28 lipca 2015

Wyjątkowa niedziela i plany.

Pogodą nie zachwycała. Klops obudził się (i mnie) jakoś po 6. Ale przewinięty i nakarmiony został odesłany z tatą do salonu. Mama spała do 9. Dobry początek :-).

Przy kawie zarządziłam
Rozmawiałam wczoraj z S., jedziemy do nich w odwiedziny.
I to był klucz do wyjątkowości tego dnia. Mogłam się ładnie ubrać, pogadać z kimś, kto nie jest z rodziny Taty Klopsa,  posiedzieć gdzieś indziej niż na działce. Nie zrozumcie mnie źle, cenie sobie naszą działkę ale niekiedy... No cóż mam jej powyżej, razem z towarzystwem, które się nie zmienia, a tak na prawdę nie ma nikogo, z kim mogłabym sobie pogadać o d. Maryny. Nie mam wspólnego języka z siostrą Taty K. (cóż, nie ufam, nawet na pierdoły).
Mogliśmy też przetestować nową brykę Klopsa - parasolkę lekką i małą po złożeniu - prezent od babci. Powiem tak - super sprawa, i da się złożyć / rozłożyć jedną ręką, w drugiej dzierżąc Klopsa.
Wracając do tematu - spędziliśmy u S i B cały dzień, Klops był zachwycony, my się zrelaksowaliśmy.

A w sobotę jedziemy nad morze. Na kilka dni. Stąd potrzeba parasolki. Łóżeczko turystyczne pożyczone. Pralka kręci się non-stop, prasowanie rośnie. Jestem ciekawa, jak to będzie. Dodam, że jestem przerażona, bo jedziemy z teściową, szwagrem, do szwagierki, jej m i synka. Masakra. Ale może morze to morze? Żeby tylko pogoda dopisała.

Czy jest coś, co powinnam koniecznie zabrać ze sobą (poza standardowym zestawem niezbędnym do życia). Jakieś nietypowe patenty na wakacje z małolatem?

6 komentarzy:

  1. Rozumiem doskonale - czasem po prostu trzeba się oderwać od "starych śmieci", zmienić otoczenie i towarzystwo, odświeżyć dawne znajomości lub nawiązać nowe.

    Odnośnie wakacji - polecam tablet z wgranymi teledyskami dla dzieci. U nas sprawdza się świetnie podczas podróży samochodem i ja sama też nie muszę zdzierać sobie gardła, śpiewając ;) O ile na co dzień bardzo mocno ograniczam kontakty Bąbla z tego typu urządzeniami, o tyle w trakcie wyjazdów czasami się nimi ratuję, by nie zwariować - nasz Młody najbardziej lubi składanki teledysków z BZYK.TV (dostępne na YouTube) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczaki, Klops wcale nie zna takich atrakcji... Ale jak co, spróbuję z telefonu mu coś zapodać, bo pomysł wydaje się dobry :-) dziękuję Bajeczko

      Usuń
  2. Fajne plany:)
    Kochana, ja tam mam nadzieję, że wypoczniesz do wypęku mimo towarzyskiego zestawu, w jakim udajesz się nad to nasze pikne morze. Gdyby mnie przyszło udać się na wypoczynek z teściowymi i szwagrami, w ramach "niezbędników" na pewno zabrałabym ze dwie butelki wina. Albo i trzy;) W sumie można by to potraktować jako patent na wakacje i z małolatem, i z tymi większymi też :P

    Chciałam jeszcze tylko dodać, że niedziela, o której mowa w tym poście i w jego tytule u nas także była wyjątkowa. Moja dziecina postanowiła ją uczcić spaniem do... 10! Chcę! Tak! Częściej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebym ja tak mogła te wina... Ale wezmę jakąś książkę, coby móc uciec od towarzystwa jak młody zaśnie. Najwyżej wyjdę na aspołeczną.
      Dunia ale pojechała! A bo ta niedziela to fajny dzień był :-)

      Usuń