Dziś nie wypilusmy nawet razem kawy, nawet jej nie chcialas. Nic juz nie chcialas, mamy dac ci spokój. Teoche picia, odrobina zupy, krotkie spojrzenia i zrywy przytomnosci. Scisnelas mnie za reke i noe chcialas puscic i ja tez nie chcialam.
Rano nie chciala nawet przyjac lekow, gnalam by przywieźć strzykawki. Udalo siebpodac trochę wody, lek, i musialam uciekac. Popołudniu podobnie.
Nie wiemy czy damy sobie rade, czy moze hospicjum. Ona by nie chciala wiec na razie sie wstrzymujemy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz