Zapalenie ucha.
Ostre.
Płacz i ból.
Perforacja blony bebenkowej.
Krew z ucha.
Prywatny laryngolog na cito. Drogi.
Ogromny stres.
Mama działa nie bawi sie w zalamania i sentymenty.
W zamian slyszy ze jest nieczula. Jak wymusza leki. Jak czysci nosy. Dobrze, że niektorzy nie widzieli jak trzeba go bylo trzymac przy czyszczeniu ucha. I że jest lekkomyslna. Bo lekarz za drogo. Ale brak alternatyw i innych pomysłów. Tylko zlosc i wyrzuty.
Ja wiem ze kazdy inaczej reaguje na stres.
Ale ostatecznie wszystko jest na mojej glowie.
Dzis kolejne czyszczenie. Będę walczyc zeby zrobila to nasza pani doktor. Inaczej znow pojda $$$
Ale słuch wraca. Humor też.
Mi też niedługo wróci. Jeszcze nie dopilam kawy.
