poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Chorobowo...

Zapalenie ucha.
Ostre.
Płacz i ból.
Perforacja blony bebenkowej.
Krew z ucha.
Prywatny laryngolog na cito. Drogi.

Ogromny stres.
Mama działa nie bawi sie w zalamania i sentymenty.

W zamian slyszy ze jest nieczula. Jak wymusza leki. Jak czysci nosy. Dobrze, że niektorzy nie widzieli jak trzeba go bylo trzymac przy czyszczeniu ucha. I że jest lekkomyslna. Bo lekarz za drogo. Ale brak alternatyw i innych pomysłów. Tylko zlosc i wyrzuty.

Ja wiem ze kazdy inaczej reaguje na stres.

Ale ostatecznie wszystko jest na mojej glowie.

Dzis kolejne czyszczenie. Będę walczyc zeby zrobila to nasza pani doktor. Inaczej znow pojda $$$

Ale słuch wraca. Humor też.
Mi też niedługo wróci. Jeszcze nie dopilam kawy.

niedziela, 1 kwietnia 2018

Wesołych

W tym całym zabieganiu - pamietam o Was :-) życzę spokojnych Świąt!

I chciałam powiedzieć że jakoś strasznie duze dzieci mam, bo sie z wszystkim wczoraj wyrobiłam i to zanim! poszli spać.

No dobra, nie umylam podlogi w dużym pokoju.

Happy Easter!