wtorek, 1 marca 2016

Chcesz rozśmieszyć Pana B?

Znacie to powiedzenie?
No.
Ja też.

A więc #@%j bombki strzelił.
Brak mi słów.
Za dwa tygodnie patologia ciąży. Dobić do 38 tc i cc.
Nie w tym szpitalu, co chciałam.
W ogóle nie tak, jak chciałam.
Płakać mi się chce.
Jestem zła.
I boję się.
Bardzo. Choć do końca nie wiem czego?
Masakra jakaś.

Ale najważniejsze, że z małą wszystko ok.
Gorzej ze mną. Na niczym nie mogę się skupić. Przez moją nieuwagę Klops nabił sobie porządnego guza :-(

Nie spodziewałam się tego.
Nie widzę tego na razie.

6 komentarzy:

  1. Ale co, jak, dlaczego? Skoro z małą wszystko ok?

    Znam to powiedzenie aż za dobrze, chyba nawet już się przyzwyczaiłam. Wyobrażam sobie Twoje rozczarowanie.
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej! Spokojnie! Córcia jest zdrowa- i to niech będzie Twoją siłą, motywacją do przełknięcia zmiany planów.
    Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie tak jak Isa, nie rozumiem przyczyny ustalonej już teraz cesarki skoro z Małą wszystko w porządku.
    ...?
    Mimo wszystko wierzę, że w kwestii porodu sporo jeszcze może się zmienić.
    Jaka w ogóle jest zasadność tej nagłej decyzji? Pamiętaj, że to Ty i Tata Wiercipiętki musicie na cokolwiek wyrazić zgodę, zanim lekarze i "lekarze" (zwłaszcza ci drudzy!) zaingerują.
    Mocno Cię przytulam:*
    A Klopsowy guz NA BANK nie jest z Twojej winy. Ot, zdarza się. Postaraj się nie przejmować tym ponad miarę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale co się dzieje?
    Spokojnie, najważniejsze, że z małą ok.
    Choć rozumiem, że jak się plany zmieniają (zwłaszcza na końcówce ciąży), to ciężko...

    OdpowiedzUsuń
  5. :( przykro mi ... ale wiesz ze musisz być silna ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę, taka nasza rola prawda? Po pierwszym szoku jest już lepiej.

      Usuń