Największy na świecie chyba :-)
Po pierwsze - to niezmiennie ulubiona książeczka Klopsa. Śpi z nią normalnie!
Po drugie - tak się czuję... Jak wstaję, albo biorę prysznic. Tak na prawdę to nie jest tak źle i nikt i nic nie jest w stanie popsuć mi humoru jeśli chodzi o moje gabaryty bo uwielbiam je i już ;-) mieszczę się w M - kę i ważę jakieś 62kilo.
A dziś byliśmy na obiedzie urodzinowym z moim tatą, który skończył przed chwilą 70 lat! Aż się wierzyć nie chce. Nasza patchworkowa rodzina działa tak, że byliśmy my, tata i jego (starsza!) siostra. (a mam dwójkę rodzeństwa, no cóż). Bardzo było miło, zwłaszcza, że to oznaczało, że nie muszę dziś gotować :-)

I my kochamy pana Maluśkiewicza! Cudny on w tej swojej łupince z orzecha.
OdpowiedzUsuńA Ty... Ty wyglądasz z Wiercipiętką ślicznie.
Naprawdę:)
Zaczerwieniłam się :-) dziękuję.
UsuńA Maluśkiewicz nie ma sobie równych :-)
62kg?! Jej ku... a ja glupia się cieszę ze 61,5kg wazę i ze tylko 1,5 kg mi skoczylo ;) Nieźle...
OdpowiedzUsuńFajna pileczka :)
No, no.. juz tuz, tuz... juz niedlugo ;)
Nie liczy się ilość a jakość tych kilogramów w postaci księżniczek w brzuchach :-)
UsuńTuż tuż, ale niech jeszcze poczeka!
62Kg! Ale leciuchna jesteś! Pięknie Ci z brzuszkiem: ))
OdpowiedzUsuń:-) dziękuję! Tyle komplementów :-) bardzo mi miło :-)
UsuńSuper brzuszek - więc nic dziwnego, że uwielbiasz :) I 62 kilo na tym etapie - toż to tyle, co nic :)
OdpowiedzUsuńDla Taty wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Piękny wiek! :)
Z Klopsem na takiej wadze się skończyło, zobaczymy jak będzie teraz :-)
UsuńDziękuję w imieniu taty!
Mam tę książkę :) Swoją z dzieciństwa :)
OdpowiedzUsuńPiękny brzuszek, a takiej wagi to bym sobie życzyła - teraz :))) Trochę mi brakuje...
To konkretnie wydanie rezyduje u mojej mamy, Klops ma swoją wersję :-)
UsuńJuti toż Ty jesteś ode mnie o głowę wyższa, nie ma co porównywać! Ale za komplement dziękuję :-) toście mnie dziewczyny dopieściły :-)