Żegnamy stare? Nie,tego nie mogę powiedzieć. Nic w 2014 nie było stare. Właściwie wszystko było nowe.
Nowy rok to czas podsumowań. I ja też chciałabym spróbować podsumować ten miniony rok.
Rok, który zaczął się zanim poprzedni się tak na prawdę skończył. Na dzień przed Sylwestrem 13/14 zrobiłam test. Po miesiącu, w którym udało mi się nie myśleć o ciąży, zrobiłam go właściwie dla świętego spokoju, no bo przecież wiadomo co się robi w Sylwestra. A tu niespodzianka...
A więc trzeba było wszystkim powiedzieć... Że jestem na antybiotyku i nie mogę pić. Nie byliśmy zbyt predcy z ogłaszaniem światu dobrej nowiny, nie po tym, czego doświadczylismy.. no cóż. Do tego poronienie mojej przyjaciółki....Dość powiedzieć, że pierwsze trzy tygodnie stycznia były naznaczone strachem i każda wizyta w toalecie niosla ze sobą obawę... Po tych trzech tygodniach usłyszałam bicie serduszka malutkiego Klopsika i od tego momentu było pięknie.
Wszystko było nowe w tym roku.
Rosnący brzuszek
Kopniaki
Usg
To chłopak! Mój Boże wstyd się przyznać, ale akurat to mnie... No nie, że zawiodło ale... Zaskoczyło? Długo katowalam siebie za to, że się nie ucieszyłam. Głupie, ale tak było. Na szczescie - minęło.
Badania - a przecież mdleje przy każdym pobraniu krwi
Przeprowadzka - i długi remont - tak długi, że pierwsze dwa miesiące z Klopsikiem mieszkaliśmy u mojej mamy.
Przygotowanie wyprawki dla Klopsika
Bardzo wzruszające ( i upalne) zakończenie roku szkolnego
Moi kochani uczniowie - ci mali i ci duzi, i to jak kochani byli w odniesieniu do mojego rosnącego brzucha i jak pięknie pożegnali mnie (nas) ma ten rok.
Zamieszanie z firmą
L4, które miało trwać trzy a trwało dwa miesiące
Narodziny Klopsika
Pierwszy dzień
Okrutnie bolesny dla mnie pobyt Klopsika w szpitalu cztery dni po powrocie do domu
Pierwszy uśmiech
Zbieranie się po cesarce
Nasza relacja, która ciągle się rozwija.
I zmieniony jakby związek z tatą Klopsika, którego strasznie kocham, choć ostatnio tak często się spinamy...
To był dobry rok.
Pożegnaliśmy go we troje
Ciepłymi lapkami
Bo przecież nawet 4,5 miesięczny bobas wie, że coś się kroi i nie będzie spać w Sylwestra
Słodkim uśmiechem
Wielkimi oczami na widok fajerwerków za oknem
Truskawkowym szampanem dla dzieci
Życzę nam, i Wam samych takich lat, które pomimo różnych trudów i zawirowań będą po prostu dobre :-)
Ładnie napisane:)
OdpowiedzUsuńPożegnałaś Nowe, powitałaś jeszcze Nowsze - tak to pewnie wygląda u macierzyńskich debiutantek.
Ja sobie po cichu życzyłam, by ten rok był choć w połowie tak udany, jak ten, który odszedł. Doprawdy trudno by było go przebić;)
Dziękuję :-) życzę Ci, żeby się spełniło a nawet może dogoni i przebije? Kto wie, co nam te szkrabki zgotuja :-)
OdpowiedzUsuń