sobota, 27 maja 2017

Kaszka w łóżku

Nie zapamiętam każdego wieczoru, kiedy kładą sie grzecznie spać po wspólnym czytaniu bajki - albo trzech.
Ale ten wieczór kiedy w łóżku zajadali się kaszką z truskawkami, po czym myli w tym łóżku zęby  (no Klops by nie zasnął!). To zapamiętam.

A bajki czytaliśmy swoją drogą.

4 komentarze:

  1. Dopiero co drukowałam u siebie o tym pamiętaniu, a teraz widzę, że nie ja jedna o tym rozmyślam.
    Ściskam.
    I o tych zębach też nie daj bóg...;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To musiało być urocze :) Takie chwile są faktycznie jedyne w swoim rodzaju i nie do podrobienia :)

    P.S. Narobiłaś mi smaka na truskawki ;) Ściskam mocno i ślę buziaki :*

    OdpowiedzUsuń