moja mała autoterapia.
mój mały blog o byciu mamą Klopsika
wtorek, 25 października 2016
Zmienić perspektywę
Czasem się uda.
Zobaczyć coś więcej niż asfalt pod butem. I zgnity liść. Nie pilnować hulajnogi czy roweru.
I to wszystko tuż pod nosem. W centrum miasta. Pięć minut od domu. Dziesięć - klopsikowym tempem.
Ślicznie! Ale czasem tak jest, że dopiero po jakimś czasie otwierają się nam oczy ;) tak mam wrażenie, że to przez rutynę. Że większość robimy odruchowo i nie dostrzegamy wszystkiego :)
...i niech mi ktoś dalej wmawia, że w tzw. prawdziwym życiu magii nie ma...:)
OdpowiedzUsuńPrawda? Jesteśmy tam średnio co drugi dzień, a mnie dopiero dziś olsnilo :-)
Usuńpiękne zdjęcia;)
OdpowiedzUsuńDziękuję :-)
UsuńŚlicznie! Ale czasem tak jest, że dopiero po jakimś czasie otwierają się nam oczy ;) tak mam wrażenie, że to przez rutynę. Że większość robimy odruchowo i nie dostrzegamy wszystkiego :)
OdpowiedzUsuńPewnie tak - po prostu idziemy i się nie rozgladmay :-)
UsuńUwielbiam polską jesień. Ta na Twoich zdjęciach jest magiczna :*
OdpowiedzUsuńDziękuje :-) a wiesz, że tam byłaś dopiero co?
Usuń...ale, że Poznań?!
Usuń:)
Przyjrzyj się tym kadziom na ost zdjęciu ;-) na Twoim zdjęciu jest trochę większa.
UsuńPięknie uchwycona jesień. Taką żółto-zieloną z czerwonymi akcentami - kocham. :)
OdpowiedzUsuńSerdeczności! :)
Tak sobie myślę, że te wszystkie kolory to rekompensata os natury za brak słońca :-)
UsuńŚciskam!
Że taki zdolny z Ciebie fotograf - nie wiedziałam ! Kolejny talent do kolekcji :) Ile jeszcze ich masz? :)
OdpowiedzUsuńTalenty to masz Ty ;-) chociaż ostatnio usłyszałam, że jestem człowiek orkiestra bo... zaczęłam szyć ubrania!
Usuń