Z masy zbitek, ktore Klops wymawia mozna wylowic slowa, ktore zazwyczaj znacza to samo. Ku pamieci:
Mama,Tata, nie, be, ała - wiadomo
Ty - Klops
Kakaki - kakao
Apul - jabłko
Kakaka - ptak
Baba - woda, babka z piasku, wiaderko
Babu - światło, lampa
Niania - babcia
A-a-a (na melodię kotki dwa) - Wiercipiętka
Daj - daj, Masz
Nyna - cytryna
Nanana - banan
Łuf - pies
Niał - kot
Tetada - przeszkadza, pielucha, przepraszam
Aua- kawa
Tytyc - księżyc
Ziata - gwiazda
Ti, Ata - herbata
Anki - bańki
Amam - alarm
Asia - esemes
Wiat - wiatr
Wieje - wieje
Dysc - deszcz, śnieg
Krki - kredki
A jak jest niegrzeczny mowi 'nie!be! Ty Ty Ty... '
Bogaty słownik. Moim faworytem jest Cytryna Nyna;)
OdpowiedzUsuńNie da się ukryć, że buzia mu się nie zamyka :-)
UsuńEkstra! U Podopiecznego: Ja jestem wciąż "Jaja" a nie Niania. Pies to hau, kot "niam" od miau. Kupa/pełna pielucha to "be". Zresztą, szykuję post Ale ciężko mi go sklecić ;)
OdpowiedzUsuńA jak dzidzia??:)
Niania to też elektroniczna niania. A babcia bo 'babunia' mówimy. Czekam na post! Uwilbiam taką dziecięca mowę :-)
UsuńA mała się uśmiecha i jest strasznie ciekawa świata!
Ile juz ma Klopsik? Bo slownik calkiem imponujacy! :) I nawet widze, angielski lapie! :O
OdpowiedzUsuńKlopsik na wode mowi "baba", a moje dzieci mowily "lola". :D
21 miesięcy i gadała z niego że hej! A angielski... cóż mama ma zboczenie zawodowe no i nawyk gadania w języku language. No i niektóre słowa są prostsze - Klops kocha jabłka i potrzebuje komunikować swą miłość światu ;-)
UsuńOboje mówili lola? Ciekawe jak to działa :-) swoją drogą moi rodzice do dziś operują naszymi dziecięcymi przekreceniami.
Ja też zwróciłam uwagę na te angielskie wtręty ;) Bardzo bogaty słowniczek jak na 21-miesięczniaka - na pewno możecie już sobie całkiem fajnie pokonwersować :)
OdpowiedzUsuńOpowiada już ładnie co się wydarzyło tylko dużo po swojemu i nawet ja się muszę domyślać :-)
UsuńTo już można z nim podyskutować!
OdpowiedzUsuń😊
A jak! 😊
UsuńCudnie <3 :) :)
OdpowiedzUsuń