Pomału staram się wyjść z szoku. Pomału staram się ogarnąć nową rzeczywistość.
Nie tylko ja, zresztą. Tata Klopsika jest w jeszcze większym szoku. Chyba liczył, że i tym razem to trochę potrwa i nie przewidywał, że się uda wcześniej niż... Za dwa lata pewnie. Cóż, życie lubi zaskakiwać i wiem, że jak już (w końcu) ochłonie, to uzna, że to miłe zaskoczenie ;-)
Pomału zaczynam się zastanawiać, jak to będzie. Na początek:
Jak ja ogarnę spacery z dwójką mieszkając na tym naszym czwartym piętrze?
Zwłaszcza jeśli będę rodzić przez cc?
Jaki mam w ogóle wybór jeśli chodzi o poród? I czego chcę?
Czy będzie nam potrzebny nowy wózek? Czy wystarczy ta taka platforma do stania dla Klopsa?
Chusta czy nosidełko?
Czy nowe łóżeczko zmieści się w pokoju? (to akurat mały problem, ale też jest do przemyślenia. Jakie łóżko kupić Klopsikowi?)
Czy Klopsik zyska czy straci na byciu starszym bratem?
Jak to będzie z karmieniem Klopsika?
Jaki będzie nowy dzidziuś? Taki jak Klops? czy zupełnie inny? Czy dam radę, jak trafi nam się high need baby?
To tylko kilka pytań kołaczących mi w głowie... Jak widać są większej i mniejszej wagi...
Nic tylko cytować klasyka 'co to będzie? '.
Jedno wiem. Będzie wielkie szczęście. Tylko niech będzie dobrze.
Bo przestałam plamić, ale nie przestałam się martwić. I jeszcze boje się cieszyć, cholera. I boje się chwalić. Prawie nikt jeszcze nie wie. Ani moja mama, ani tym bardziej teściowa. Tylko trzy moje psiapsióły. No i Wy.
Czuję się zaszczycona, ze znalazłam się w gronie tych, którzy wiedzą :) I jestem przekonana, ze wszystko będzie dobrze - a większość tych dylematów rozwiąże się sama, kiedy Maluszek już pojawi się na świecie :)
OdpowiedzUsuńTo ja jestem szczęściarą, że mam Was :-) nikt inny by mnie tak nie wysłuchał, pocieszył i wspierał.
UsuńBędzie dobrze. Tego się trzymam :-*
Ten komentarz został usunięty przez autora.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńMiałam dużo podobnych dylematów (choć ciut innych z racji innej różnicy wieku między dziećmi).
OdpowiedzUsuńZawsze się takie sprawy układają same, w głowie pojawiają się rozwiązania i podpowiedzi.
Będzie dobrze :)
Dzięki kochana. No właśnie po to je spisałam, żeby już zaczęły się układać :-)
UsuńA ja spieszę z gratulacjami!!!!!
OdpowiedzUsuńTrochę Ci zazdroszczę. Na obecnym etapie życia tylko troche, wcześniej bym szalała, że ja też chcę już trzecie ;-)
Dasz sobie spokojnie radę z dwójeczką, zważywszy na to, że Klops to takie non-complicado dziecko :-)
Będzie dobrze!
Buziak!
Nie do wiary, ale dopiero dziś zobaczyłam Twój komentarz! Ciąża jednak mózg przyćmiewa... Dziękuję :-*
Usuń