czwartek, 30 kwietnia 2015
reset
Gdy kilka dni temu pogoda się skiepściła, postanowiliśmy z Klopsikiem wybrać się na długo planowane zakupy. Umówiliśmy się z kumpela i jej córeczką i ruszyliśmy w miasto.
Podróż tramwajem nie była najprzyjemniejsza - niskopodłogowe nie jeżdżą,choć mają, cóż... Jakoś dotarliśmy. Dzieci nasze śpią na zmianę, więc Mała spała, a Klops obserwował. Cel - wspólny. Żakiet i buty na zbliżające się komunie oraz piżamki dla dzieci. Spędziłyśmy w galerii mnóstwo czasu, Klopsik zasnął modelowo po nakarmieniu i przewinięciu, dosłownie w pięć sekund. Przymierzyłyśmy mnóstwo żakietów i udało nam się wybrać te idealne. Gorzej z butami, niestety, będzie trzeba jeszcze poszperać. Piżamy dla Klopsika też nie kupiłam, za to wydałam kupę siana na książeczki z serii Mr Men, na każdy dzień tygodnia, pięknie wydane, no zakochałam się. O takie
Udało mi się zresetować. Niby nic. Ale humor lepszy.
Tylko teraz Klopsik ma katar... Niefajnie. Ściągam mu fridą babole jak śpi.

Ech, z tymi katarami... Zdrówka dużo życzę!
OdpowiedzUsuńDziękujemy i trzymamy kciuki, żeby Was omijał szerokim łukiem!!!
OdpowiedzUsuńŁadnie się uśmiecham prosząc o kilka fotek z wnętrza książeczek:) Kupiłaś je w sklepie stacjonarnym?
OdpowiedzUsuńTk maxx, foty prześlę na mail :-)
UsuńO, na szczęście Tk maxx i w mojej wiosce jest dostępny. Bosko:)
UsuńCzekam zatem na fotki - thank you from the mountain :P